|
Witam !
Ostatnio (ze względu na upały i konieczność otwarcia okna)
zaczął działać mi na nerwy klub Nocny na moim osiedlu,
który na czas weekendu przeistacza się w zasadzie w dyskotekę.
Od 22.00 do 03.00 rozlega się z ich strony regularne łup-łup-łup-łup,
które mimo, że niezbyt głośne (na poziomie kompresora w pobliskiej
wymiennikowni ciepła), jest b. dokuczliwe (ze względu na częstotliwość -
basy)
i skutecznie uniemożliwia wyspanie się, po całym tygodniu orki
(głównie w piątek).
Żeby było ciekawiej - wcześniej był tam sklep ogrodniczy / kwiaciarnia.
Jakieś pomysły jak z czymś takim walczyć ?
Pozdrawiam
<
|