Mondo napisał:
>> Okres dwóch lat liczy się od otrzymania pozwolenia na budowę.
>> Jednak nie jest to wielki problem, chyba że, zamierzasz dostać
>> pozwolenie i o sprawie zapomnieć (np wyjechać).
>> Jeśli masz zamiar budować to w ciągu dwóch lat wystarczy, że coś
>> zaczniesz robić co termin wydłuży o kolejne dwa lata.
>> A co jeśli nic nie zrobisz?
>> Będziesz musiał się starać o pozwolenie od nowa.
>
> CZyli dzialka pozostanie budowlana, tylko bede musial jeszcze raz
> zalatwic pozwolenie?
> Jesli nie, jaki jest status takiej dzialki po wygasnieciu pozwolenia?
>
Nawet bez pozwolenia działka może być budowlana.
O budowlaności dziąłki decyduje jej przeznaczenie
w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.
Sporo gmin nie ma uchwalonych planów na części lub całym
swoim terenie. Wtedy właściwie nie wiadomo, czy działka
jest budowlana. Przecież rolna też formalnie nie jest :-)
Aby zbudować coś na takiej działce, trzeba załatwić
Warunki Zabudowy i Zagospodarowania Terenu (WZiZT)
dla tej działki, dla konkretnej inwestycji (na szczęście
bez tylu szczegółów, co przy pozwoleniu, ale jednak
wstępna koncepcja położenia budynku, jego wielkości itp).
Załatwia się to dość długo :-(
Nie każda działka dostanie WZ-kę. Jest szereg warunków,
jakie musi spełnić.
Można więc przyjąć, że działka na terenie bez planu
jest budowlana, jeśli ma ważną WZ-kę, albo przynajmniej
urzędnicy nie widzą problemu z jej załatwieniem (co
oczywiście nie daje jeszcze żadnej gwarancji).
WZ-ka jest jednak ważna przez ograniczony czas (np. 2 lata),
a jeśli zostanie uchwalony plan, to WZ-ka traci ważność
i ważne jest to, co w planie (a może być gorzej niż w WZ-ce).
Tak określona budowlaność działki nie daje jeszcze całkowitej
gwarancji, że będzie się można pobudować. To zależy jeszcze
np. od dostępu do mediów.
Natomiast te 2 lata, o których pisałeś, dotyczą pozwolenia
na budowę, a więc nie budowlaności działki, tylko co najwyżej
jej rozgrzebania.
Maciek